Wszystkie Newsy Szukaj Newsa Stare Newsy Zarejestruj się
                   Elana bez trenera... Dariusz Durda - Dziękujemy za wszystko... SZACUNEK !
Dodano:27 Sep 2011 2:03
Dzisiaj (26.09) dotychczasowy szkoleniowiec Elany trener Dariusz Durda podał się do dymisji !!!

Zarząd naszego klubu przyjął tą dymisję i po ponad dwóch latach p.Durda przestał pełnić funkcje pierwszego trenera Elany...

Co było powodem tej dymisji?

Prezes Żbikowski w wywiadzie dla ELANATV twierdzi, że trener Durda swoją dymisję argumentował tym, że wyczerpała się formuła dalszej współpracy między nim a zawodnikami, że nie jest w stanie wykrzesać z nich więcej, żeby wystarczyło to na awans do pierwszej ligi...

Czy faktycznie w tym leży cała prawda czy być może chodzi o coś innego?

Tego pewnie nigdy do końca się nie dowiemy... Bez wątpienia duży wpływ na decyzje trenera miało także ostatnie spotkanie z Rakowem gdzie nasza drużyna prowadziła już 0:3 a skończyło się na 3:3 (gdzie podobne niewytłumaczalne przypadki miały już miejsce wcześniej za kadencji tego trenera np mecz z Górnikiem Wałbrzych z poprzedniego sezonu.)

Czy to będzie zmiana na lepsze?

Na odpowiedź na to pytanie niewątpliwie musimy jednak poczekać na dalszy rozwój sytuacji...wtedy będziemy mądrzejsi.
Trener Durda podczas swojej kadencji zgromadził wokół siebie zarówno zwolenników jak i przeciwników. Kto miał rację?
Może faktycznie przyda się efekt "nowej miotły"? Może się coś wypaliło a może po prostu z tego zespołu nic więcej nie da się wydobyć...? Czas pokaże...

Co trzeba przyznać trenerowi Durdzie, co zresztą podkreślają na każdym kroku zwolennicy trenera?

To, że to on w najtrudniejszym dla Elany okresie zgodził się na przyjęcie pracy z naszym zespołem, który po 9 spotkaniach miał zaledwie cztery oczka i ostatnie miejsce w tabeli!!! Jednak w pozostałych 25 kolejkach żółto niebiescy zdobyli 30 pkt i rzutem na taśmę Elanowcy utrzymali się w 2 lidze zachodniej! Trzeba także zaznaczyć, że wtedy Elana kadrowo na wiosnę teoretycznie była jeszcze słabsza niż jesienią i borykała się z poważnymi problemami finansowymi. Jednak ten trener potrafił wtedy zmobilizować piłkarzy, że to nie pieniądze są w tej chwili najważniejsze. To chyba właśnie sezon 2009/2010 paradoksalnie był największym sukcesem Dariusza Durdy w naszym zespole! Bo dokonał coś z niczego, dokonał cudu i nikt tej zasługi trenerowi Durdzie nie odbierze!

Kolejny sezon to zaskakująca dobra runda jesienna i 6 miejsce Elany z po raz kolejny rozbudzonymi nadziejami nawet na miejsce premiowane awansem... Niestety runda wiosenna fatalna i ostatecznie Elana zajęła 11 miejsce. To w wtedy głownie powiekszyło się grono przeciwników trenera. Wytykano mu słabą rundę wiosenną, brak stylu zespołu, przy tym fatalna passa bez zwycięstwa w Toruniu, brak ambicji piłkarzy, którzy zamiast biegać to chodzili nie wygrywając meczy które powinny być wygrane - chociażby wspomniany mecz z Górnikiem Wałbrzych gdzie nasz zespół prowadził do 89 min 2:0 i skończyło się 2:2 czy podobny mecz z Czarnymi Żagań (także 2:0 do przerwy). Tych meczy na pewno długo nie zapomną ci najwierniejsi kibice Elany....

Ten sezon zaczął się nadspodziewanie dobrze dla toruńskiej Elany.... nasi piłkarze w końcu zaczęli grać (może tylko momentami ale jednak) dobrą piłkę i przede wszystkim co najważniejsze wygrywali mecze u siebie... Dopiero w dziesiątej kolejce z Chrobrym Głogów nasi piłkarze po raz pierwszy stracili punkty na własnym obiekcie, przegrywając mecz 1:3 w którym notabene wyraźnie przeważali! Mimo tej porażki nadal byli liderami rozgrywek, aż do jedenastej kolejki i wyjazdowego meczu z Rakowem... ale o tym meczu już wspomniałem powyżej.
A więc mecz w Częstochowie okazał się ostatnim spotkaniem Dariusza Durdy w roli trenera Elany Toruń.

No cóż coś się kończy coś nowego się zaczyna... A więc podsumowując można powtórzyć słowa Dariusza Durdy - że te dwa lata to zarazem złe i dobre chwile... No bo po za tymi dziwnymi porażkami były i te dobre mecze bo kto z nas nie pamięta ostatniej kolejki sezonu 2009/2010 i wygranego meczu 0:1 z Lechia Zielona Góra dające utrzymanie w 2 lidze? Kto wie jakby się teraz potoczyły losy klubu gdyby nie te utrzymanie? Pewnie nie mielibyśmy teraz spółki akcyjnej i tułalibyśmy się po niższych ligach...
Kto z nas nie pamięta chociażby wygranego meczu w Chojnicach 0:1, bramka strzelona w 90minucie i identyczny scenariusz w ostatnich derbach w Toruniu z Zawiszą 1:0 ?

PANIE TRENERZE SZACUNEK ZA TE DWA LATA, SZACUNEK ZA UTRZYMANIE ! SZACUNEK ZA WSZYSTKIE DOBRE CHWILE (A TE ZŁE SPRÓBUJEMY JAK NAJSZYBCIEJ ZAPOMNIEĆ ;)) !

POWODZENIA TRENERZE W DALSZEJ KARIERZE... !!!




/www.elanatorun.com/ - ELANATV
dodał: Michael_Elana

                   Strata dwóch punktów w Częstochowie... tylko remis!
Dodano:24 Sep 2011 20:10
Raków Częstochowa - Elana Toruń 3:3 (1:3)

0:1 Damian Sędziak (20), 0:2 Adrian Bartkiewicz (25), 0:3 Marcin Wróbel (27 - karny), 1:3 Artur Pląskowski (43), 2:3 Adrian Świerk (49), 3:3 Rafał Czerwiński (82)

Elana: Kryszak (żk) - Bartkiewicz, Żbikowski (53, Sobolewski), Czarnecki (żk), Wróbel - Sędziak, Młodzieniak (66, Świderek), Malczak, Kikowski (żk) - Mania (53, Nowasielski), Iheanacho

Drugoligowi piłkarze Elany tylko zremisowali na wyjeździe z Rakowem Częstochowa 3:3. Tylko, bo w 26. minucie prowadzili już 3:0! Damian Sędziak (w żółto-niebieskim stroju) w Częstochowie strzelił pierwszego gola spotkania. To już piąte trafienie naszego napastnika w tym sezonie. Podział punktów kosztował żółto-niebieskich utratę fotela lidera. Aktualnie podopieczni Dariusza Durdy plasują się na trzecie miejsce.Torunianie objęli prowadzenie w 20. minucie. Po indywidualnej akcji gola dla przyjezdnych zdobył Damian Sędziak. Gospodarze jeszcze nie ochłonęli po utracie bramki, a już po raz drugi musieli wyciągać piłkę z siatki. Tym razem zamieszanie w polu karnym wykorzystał Adrian Bartkiewicz i uderzeniem głową skierował futbolówkę do siatki.W 26. minucie Paweł Kowalczyk faulował w polu karnym Kelechiego Iheanacho i sędzia podyktował rzut karny. Pewnym jego egzekutorem był Marcin Wróbel.Wydawało się, że torunianie odniosą pewną wygraną. Niestety, tak się nie stało. Końcówka pierwszej połowy należała do Rakowa. Tuż przed przerwą sam na sam z Przemysławem Kryszakiem znalazł się Artur Pląskowski. Piłkarz Rakowa nie miał problemów, aby zniwelować starty.Po zmianie stron gospodarze dalej atakowali. W 49. minucie strzałem zza pola karnego kontaktowego gola strzelił Adrian Świerk. Torunianom do szczęścia zabrakło siedmiu minut. Do wyrównania w 83. minucie doprowadził Rafał Czerwiński. Gospodarze mogli to spotkanie nawet wygrać. Na szczęście Kryszak nie dał się pokonać.- Gdy lider przyjeżdża do drużyny, która jest w srodku tabeli i prowadzi 3:0, to wydaje się, że sprawa jest przesądzona - powiedział Dariusz Durda, szkoleniowiec Elany. - Młody zespół Rakowa postawił nam trudne warunki. Między 20 a 26 minutę "wypunktowaliśmy" przeciwnika. Straciliśmy przypadkową pierwszą bramkę, która w jakiś sposób podcięła nam skrzydła. Drugi gol padł po "babolu" Kryszaka. Nasz bramkarz puścił piłkę pod brzuchem. Raków nie miał nic do stracenia, ruszył do ataku i zdobył wyrównującą bramkę po ewidentnym błędzie Wróbla, jednego z najlepszych moich zawodników. Mamy tylko jeden punkt, a miały być trzy. (sport.czest.pl) 
/nowosci.com.pl/

Kibice W Częstochowie pojawiło się 201 kibiców gości w tym 121 Elana, 69 Myszków & Ruch i gościnnie 11 chłopaków z Widzewa Łódź. Na stadion wbija się 141 osób, reszta nie wchodzi z powodu zakazów, braku na liście, braku dokumentów, widzimisię policji itp. W sektorze wieszamy dwie flagi (Grubasy i 19[E]68 ) i prowadzimy dość dobry doping. Podróż w obie strony raz z wahadłem raz bez - spokojna. Podziękowania dla Ziomali za wsparcie i dla Widzewiaków za catering.

Zdjęcia z meczu:
dodał: Michael_Elana

                   Pielgrzymka pod Jasną Górę !
Dodano:18 Sep 2011 23:46
24.09.2011r.
Raków Częstochowa - Elana Toruń -:- (-:-)

godzina 16:00


vs.


KIBICE:
Wycieczka do Częstochowy jest pierwszym od dłuższego czasu organizowanym wyjazdem (mimo to byliśmy w tym sezonie wszędzie), dlatego musimy stawić się pod Jasną Górą w konkretnej liczbie. Wspierać będą nas oczywiście przyjaciele, więc będzie okazja do umacniania zgód.
W Częstochowie musi stawić się każdy, kto uważa się za kibica Elany pokażcie, że nie jesteœcie derbowiczami i potraficie jechać nawet na te dalsze wyjazdy (w tym miejscu pozdrowienia dla chłopaków, którzy jeżdżą wszędzie). Piłkarze jadą po zwycięstwo, więc musimy dopingiem pomóc im je osiągnąć.
Zapisy na wyjazd (tradycyjnie imię, nazwisko, PESEL i dzielnica/fc) tylko do czwartku (22.09.2011) do godz. 12:00 pod adresem: wyjazdy@elanowcy.pl , miejsce i godzina zbiórki oraz inne informacje podawane są w email-u zwrotnym. Cena biletu na mecz to 10 zł - do odbioru pod stadionem (na bilecie trzeba wpisać imię, nazwisko i PESEL, więc weźcie długopisy to szybciej to pójdzie ;) )
Do zobaczenia w sobotę, jedziemy wszyscy!




dodał: Elana on tour

                   Niewykorzystane sytuacje się mszczą... Pierwsza porażka w Toruniu.
Dodano:17 Sep 2011 18:56
Elana Toruń - Chrobry Głogów 1:3 (0:0)
0:1 Stasiak (71), 1:1 Czarnecki (77), 1:2 Grzybowski (81), 1:3 Kaczmarek (88)

Elana: Osiński - Bartkiewicz, Więckowski (żk), Czarnecki, Wróbel - Grudzień, Mądrzejewski (żk), Młodzieniak, Mikołajczak (36, Zamara) - Sędziak (78, Kikowski), Iheanacho (60, Mania)

Elana Toruń jest nadal liderem piłkarskiej drugiej ligi zachodniej. Czuje jednak za sobą oddech drużyn z Chojnic i Bytowa, bowiem dziś przegrała z Chrobrym Głogów 1:3.
Kelechi Iheanacho dziś nie wpisał się na listę strzelców. W pierwszej połowie sytuacje strzeleckie piłkarzy obu drużyn można byłoby policzyć na palcach jednej ręki. W 28. minucie groźnie uderzał Niedźwiedź, ale posłał piłkę obok bramki. Później zaatakowali torunianie. Niecelny strzał oddał Tomasz Grudzień, a po uderzeniu Radosława Mikołajczaka bramkarz gości sparował piłkę na rzut rożny. Ten drugi musiał w 36. minucie opuścić boisko z powodu kontuzji.

Na początku drugiej połowy optyczną przewagę mieli piłkarze Elany. Ale to Przemysław Stasiak wyprowadził na prowadzenie Chrobrego w 70. minucie. Szybko odpowiedział jednak Grzegorz Mania.

Radość  trwała jednak krótko, bowiem w 80. minucie goście ponownie prowadzili po strzale z rzutu wolnego Zbigniewa Grzybowskiego. 2 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry ponownie na listę strzelców wpisał się jeszcze Stasiak, ustalając wynik spotkania.

Elana nadal jest liderem tabeli, ale w przypadku ewentualnych zwycięstw Chojniczanki i Bytovi może utracić przodownictwo w ligowej tabeli już jutro.

/ pomorska.pl/

Kibice: Na meczu z Chrobrym wystawiamy 450-500 osobowy młyn, z nami 4 chłopaków z Jezioraka Iława i delegacja Ruchu Chorzów. Na płocie wieszamy 9 flag (Bielawy, Ciechocinek, Golub - Dobrzyń, Grubasy, Mokre, Ostaszewo, Rubinkowo, Toruńska Elana, Wąbrzeźno) i jedziemy z dobrym dopingiem przez cały mecz. W pierwszej połowie prezentujemy oprawę z hasłem przewodnim - "Miłość, która ciągnie nas na stadiony" (zdjęcia będą później). Kibiców gości zawitało do Torunia 161 (w tym 51 Stilon Gorzów) z trzema flagami. Mecz bez obustronnych bluzg. Po spotkaniu mimo porażki dziękujemy piłkarzom za walkę a oni nam za wsparcie.
Pozdro dla obecnych i do zobaczenia za tydzień w Częstochowie!

Zdjęcia z meczu:

dodał: Admin

                   Teraz każdy o tym wie, że w sobotę z Chrobrym na sektor C!
Dodano:14 Sep 2011 23:24
17.09.2011r.
Elana Toruń - Chrobry Głogów -:- (-:-)

godzina 16:00


vs.


KIBICE:
W sobotę czeka nas drugi z rzędu a czwarty w tym sezonie mecz w Toruniu, na którym pojawią się kibice gości, więc spotkanie Elana Toruń - Chrobry Głogów kolejny raz to nie tylko walka piłkarzy na boisku, ale także rywalizacja kibiców na doping na trybunach! Kibice Chrobrego Głogów zaprzyjaźnieni są ze Stilonem Gorzów, z którym od niedawna łączy ich układ. Fani z Głogowa obecni byli jak dotąd na wszystkich meczach wyjazdowych swojej drużyny... 93 w Sosnowcu, w 143 Jarocinie, 68 + 22 Stilon Gorzów w Gdyni, 88 w Turku... i wybierają się tym razem do Torunia (zamówili 150 biletów)! Właściwie nic więcej tutaj nie trzeba by dodawać, ale zacytujemy fragment z zapowiedzi wyjazdu kibiców Chrobrego do Torunia:
"W sobotę 17 września jeden z najważniejszych wyjazdów w tym sezonie - do Torunia na Elanę. Nawet nie wymaga dodatkowej reklamy i zachęty, bo rywala przedstawiać nie trzeba. Kibicowsko to uznana marka w Polsce, od której można spodziewać się kilkusetosobowej grupy. Dla nas to absolutny priorytet, tym bardziej, że to pierwszy w drugiej lidze mecz na wyjeździe, podczas którego za przeciwników będziemy mieć tak mocno zorganizowanych fanatyków. "
Miło czytać taką opinię na nasz temat, dlatego tym bardziej musimy pokazać się z jak najlepszej strony! Nasi piłkarze muszą czuć, że grają u siebie, dlatego każdy, kto uważa się za kibica ELANY powinien się tego dnia zjawić na Bema na sektorze C! Nie dajmy się zagłuszyć przyjezdnym i pokażmy, na co stać WŁADCÓW TORUNIA!
Na tym meczu będzie można nabyć gadżety Elany, m.in. koszulki, smycze, vlepki (ostatnie komplety) itd.

dodał: Michael_Elana

                   Wygrana w Kaliszu ! / Kibice nie wpuszczeni - Piłka nożna dla kibiców !
Dodano:14 Sep 2011 23:11
Calisia Kalisz - Elana Toruń 1:2 (1:2)
1:0 Odunka (21), 1:1 Młodzieniak (27), 1:2 Grudzień (41)


Elana: Osiński - Bartkiewicz, Czarnecki (żk), Więckowski, Wróbel - Grudzień (żk), Mądrzejewski (60, Świderek; żk), Młodzieniak, Mikołajczak (65, Zamara) - Sędziak żk (75, Nowasielski), Iheanacho

Drugoligowi piłkarze Elany Toruń wygrali trzecie spotkanie z rzędu! Podopieczni Dariusza Durdy tym razem pokonali na wyjeździe beniaminka, Calisię, 2:1 (2:1).W naszym zespole, w porównaniu do sobotniego meczu z Energetykiem ROW-em, w wyjściowej jedenastce doszło do kilku zmian. Od pierwszych minut na placu gry pojawili się: Rafał Więckowski, Paweł Mądrzejewski oraz Kelechi Iheanacho. Zajęli oni miejsca Mariusza Sobolewskiego, Wojciecha Świderka i Mateusza Kaplarnego.- Musiałem wprowadzić kila zmian - wyjaśnia Dariusz Durda, szkoleniowiec lidera II ligi. - Ostatnia trójka w poprzednim meczu spisała się słabiej. Jednak głównym zamiarem było wprowadzenia świeżości.Przed meczem sztab szkoleniowy Elany liczył na przełamanie Tomasza Grudnia. 26-letni pomocnik strzelał gole w meczach kontrolnych. Niestety, do siatki w potyczkach ligowych nie mógł trafić. W środę przełamał strzelecką niemoc i zapewnił "żółto-niebieskim" komplet punktów.We wczorajszym meczu to gospodarze jako pierwsi zdobyli gola. W 21. minucie, w sytuacji sam na sam z Łukaszem Osińskim, znalazł się Samuelson Odunka. Nigeryjczyk nie miał problemów z pokonaniem naszego golkipera. Przyjezdni mieli sporo pretensji do arbitra, gdyż uważali, że zawodnik Calisii był na spalonym.Żółto-niebiescy nie załamali się i od razu wzięli się do odrabiania strat. Udało się im to siedem minut później. Po faulu na Kelechim Iheanacho, arbiter podyktował rzut wolny z 16 metrów. Do futbolówki podszedł Adam Młodzieniak i precyzyjnym strzałem w okienko pokonał golkipera rywali.Remis nie zadowalał toruńczyków, którzy stwarzali sobie kolejne dogodne okazje do strzelenia gola. Udało się im to cztery minuty przed zakończeniem pierwszej części potyczki. W zamieszaniu w polu karnym najwięcej sprytu zachował Grudzień i ustalił wynik meczu. Dodajmy, że w 37. minucie drugą żółtą, w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Bułgar Georgij Nediałkow i rywale musieli sobie radzić w dziesięcioosobowym składzie.- Po zmianie stron istniała tylko nasza drużyna - relacjonuje Dariusz Durda. - Calisia praktycznie nie zagroziła naszej bramce. Natomiast moi podopieczni zmarnowali nawet 150-procentowe sytuacje. Niestety, zawiodła nas skuteczność, bo mogliśmy wygrać wyżej. 
/nowosci.com.pl/

Kibice: Działacze Calisii przysłali do naszego klubu pismo, w którym poinformowali, że nie mają zgody na wpuszczenie zorganizowanych grup kibiców gości... Wyjazdu, więc nie organizowaliśmy, ale mimo to w Kaliszu pojawiło się indywidualnie 24 fanów "żółto-niebieskich", którzy dzięki pomocy kibiców KKS-u Kalisz niespodziewanie znaleźli się pod bramą stadionu. Niestety nie dane było nam obejrzeć tego spotkania, ponieważ ochrona przy pomocy policji uparła się, że zgodnie z decyzją prezydenta miasta nie mają prawa wpuścić nikogo z województwa kuj.-pom. i tym samym nastąpiła jawna dyskryminacja ze względu na miejsce zamieszkania. Pod stadionem okrzykami zaznaczamy swoją obecność a po meczu piłkarze podchodzš pod bramę i wspólnie z nami świętujemy kolejne zwycięstwo.
Na koniec pozdrowienia dla obecnych i podziękowania dla chłopaków z KKS-u Kalisz za okazaną pomoc! PIŁKA NOŻNA DLA KIBICÓW!
/dodał: ELANA ON TOUR/
dodał: Elana on tour

<< Wstecz 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 Dalej >>

Content Management Powered by CuteNews