Wszystkie Newsy Szukaj Newsa Stare Newsy Zarejestruj się
                   Nerwy do ostatniej kolejki.
Dodano:16 Jun 2010 11:46
Poniżej przedstawiamy podsumowanie sezonu 2009/2010 w wykonaniu redaktora "Nowości" Piotra Królaka (swoje opinie na temat w/w sezonu wpisujcie w komentarzach):

Sezon na drugoligowych boiskach za nami. Toruńska Elana grająca w grupie zachodniej rzutem na taśmę zapewniła sobie utrzymanie. Czas na podsumowanie i statystyki naszych piłkarzy.

Torunianie sezon rozpoczęli fatalnie. Po ośmiu kolejkach Elana na swoim koncie miała tylko cztery punkty i zajmowała przedostatnie miejsce w tabeli. Wtedy to drużyna prowadzona przez Wiesława Borończyka zremisowała z Poloniš Słubice (1:1) i odniosła skromne zwycięstwo ze Ślęzą Wrocław (2:1). Czara goryczy przelała się i trener Borończyk przed meczem z Ruchem Radzionków został urlopowany, a po miesiącu zwolniony. Funkcję opiekuna Elany, na jeden mecz, przejął drugi trener torunian, Robert Kościelak, ale włodarze klubu już sprowadzali do Torunia nowego szkoleniowca, Dariusza Durdę.
Wielu odeszło
Debiut Durdy był nawet udany, ponieważ Elana wywiozła z trudnego terenu w Gdyni jeden punkt remisując bezbramkowo z tamtejszym Bałtykiem.
Do końca rundy żółto-niebiescy sprawili jeszcze niespodziankę w meczu
z Górnikiem Polkowice (3:3) i w Wagrowcu, gdzie zremisowali z Nielbą (1:1).
Jeszcze jesienią rozegrano dwie kolejki awansem z rundy wiosennej.
Wtedy okrzyknięto torunian ,,Rycerzami wiosny", bo niespodziewanie wygrali w Słubicach (3:1) i pokonali na własnym stadionie Raków Częstochowa (1:0).
W ten sposób torunianie zapadli w sen zimowy mając na koncie 13. punktów, okupując wciąż przedostatnie miejsce.
Przerwa zimowa sprowadziła w klubie wiele zmian. Powstał nowy zarząd
na którym wybrano nowego prezesa, Jacka Wojciechowskiego. Miały nastać lepsze chwile dla klubu. Niestety, stało się przeciwnie. Z Elany odeszło wielu wartościowych piłkarzy, takich jak: Piotr Charzewski, Kamil Pilarski, Marcin Rackiewicz, Aleksandar Atanacković, czy Grzegorz Mania. Powodem takich roszad w składzie były (i są do dziś) zaległości w wypłatach, które sięgały kilku miesięcy.
Trener Durda w ich miejsce sprowadził piłkarzy, którzy mieli utrzymać
drugą ligę. Pojawili się Mariusz Sobolewski, Kamil Kassian, Łukasz Drwięga, Marcin Trojanowski, Bartosz Dreszler oraz dwóch Nigeryjczyków: Daniel Onyekachi i Lucky Okpara Nnabuhe.
Coś w nich pękło
Początek wiosny był dla Elany znakomity. Po bramce Łukasza Grube, torunianie wywieźli z Wrocławia cenne trzy punkty. Później podopieczni Dariusza Durdy trzy razy z rzędu remisowali i pokonali u siebie Bałtyk (2:1), dzięki czemu uciekli ze strefy spadkowej, zajmując bezpieczne 15. miejsce. Dobra passa zawsze się jednak kiedyś kończy. Torunianom przydarzyło się to w meczu przed własną publicznością z Czarnymi Żagań (1:3). Porażka sprawiła, że w zespole coś pękło i piłkarze przez kolejne dwa spotkania nie zdobyli nawet punktu.
Szczęście uśmiechnęło się w meczu z Miedzią Legnica. Dwie bramki Onyekachiego dały Toruniowi zwycięstwo i nadzieję na utrzymanie w lidze.
Najważniejsze mecze
Nadszedł mecz w Sosnowcu. Skazani na porażkę elanowcy pokazali w tym meczu charakter i sprawili megasensację, pokonując Zagłębie (2:0). Gdy wydawało się, że torunianie złapali wiatr w żagle, emocje piłkarzy Elany szybko ostudziła drużyna Nielby Wągrowiec, która wygrała na boisku przy Bema 1:0.
Odmienny los nadal był przy Elanie. Nadeszły spotkania decydujące w walce o byt w lidze. W Jarocinie nasz zespół prowadził już 2:0, aby na koniec zremisować 2:2. Identyczna sytuacja wydarzyła się w Radzionkowie, gdzie pewni awansu piłkarze Ruchu przegrywali do 90. minuty 0:1, aby w trzeciej minucie doliczonego czasu strzelić karnego doprowadzając do remisu.
Przedostania kolejka to derby z Zawiszą Bydgoszcz. Nos trenerski Dariusza Durdy mówił, że od tego meczu będzie wszystko zależeć.
Niestety, pech przy Elanie był nadal. Z prezentu, jakim był rzut karny, nie skorzystał niezawodny w całym sezonie Grube, który strzelił prosto w bydgoskiego bramkarza. Mecz zakończył się bezbramkowym wynikiem i wszystko miało się rozstrzygnąć w ostatniej kolejce. Układ tabeli był dla wszystkich jasny. Torunianie jechali do Zielonej Góry na mecz Lechią. Aby myśleć o utrzymaniu musieli wygrać. Inne warianty też wchodziły w grę, ale nikt ich nie rozpatrywał.
Mecz na Ziemi Lubuskiej nie był porywający. Jednak nikogo styl gry nie interesował, tylko wynik był najważniejszy. Swoją winę odkupił Grube, który strzelił przepiękną bramkę dającą Elanie wygraną i zarazem utrzymanie.
Rywal w walce o uniknięcie spadku, Unia Janikowo grała w Gdyni, gdzie wygrała 4:0. Jednak to zwycięstwo nic janikowianom nie dało, bo wygrana Elany w Zielonej Górze pozwoliła Toruniowi utrzymać się w II lidze.

Statystyki Elany: ...czytaj więcej
dodał: Elanowiec

                   Lechia Zielona Góra - Elana Toruń 0:1 (0:1) !!!
Dodano:09 Jun 2010 14:44
Lechia Zielona Góra - Elana Toruń 0:1 (0:1)
0:1 Grube (19)

Elana: Kryszak - Zamiatowski, Sobolewski, Wróbel (Poczwardowski) - Świderek - Melerski, Kassian, Grube, Młodzieniak - Regulski (żk; 80, Kaplarny) - Onyekachi (86; Drwięga).

Udało się!!! Toruńska Elana w przyszłym sezonie nadal będzie grać w drugoligowych rozgrywkach. Torunianie w najważniejszym meczu sezonu pokonali w Zielonej Górze Lechię 1:0.

Bohater mógł być tylko jeden - rzadko zawodzący w tym sezonie Łukasz Grube. To on strzelił bramkę dajacą zwycięstwo Elanie.
Początek spotkania nie zapowiadał się obiecująco dla torunian. Po pierwszym kwadransie gry to lechici mieli okazje strzeleckie i tylko znakomita postawa Przemysława Kryszaka uchroniła nasz zespół od straty bramki.
Gdy nadeszła 20. minuta, z kontrą wyszli elanowcy. Daniel Onyekachi zagrał ,,klepkę" z Przemysławem Regulskim, który wyłożył piłkę Grube, a ten bez namysłu strzelił z 14 metrów na zielonogórską bramkę dając prowadzenie Elanie.
- Po strzeleniu bramki poczułem ulgę i wielką radość - mówi strzelec gola. - Niewykorzystany karny w meczu z Zawiszą śnił mi się po nocach. Teraz myślę, że zrehabilitowałem się za tą wpadkę.
Po zdobyciu gola Elana miała jeszcze dwa rzuty wolne, lecz uderzenie Adama Młodzieniaka obronił bramkarz Lechii, zaś Grube posłał piłkę nad poprzeczką.
Po przerwie znowu w ofensywie częściej byli zielonogórzanie. W 53. minucie w poprzeczkę bramki Elany strzelił Rafał Figiel i znowu szczęście uśmiechnęło się do torunian.
Kilka minut później w znakomitej sytuacji znalazł się ponownie Grube, ale tym razem posłał futbolówkę nad bramkarzem Rafałem Dobrolińskim.
Na piętnaście minut przed końcem spotkania mogło być po meczu. Na strzał z dystansu zdecydował się Dawid Zamiatowski i trafił... w poprzeczkę. Chwilę potem z wolnego uderzał Grube, jednak bramkarz gospodarzy nie dał się zaskoczyć.
Do końca meczu na boisku mądrze grali torunianie i nie pozwalali rywalom wejść w swoje pole karne.
- Jestem w siódmym niebie - mówił rozradowany po meczu trener Elany, Dariusz Durda. - Chłopacy w stu procentach zrealizowali założenia taktyczne i to był klucz do sukcesu. Nie patrzyliśmy na mecz Unii Janikowo, tylko skupiliśmy się na własnej grze. Cieszę się, że utrzymałem w lidze kolejną drużynę w mojej karierze trenerskiej.
Piotr Królak
Żródło: "Nowości"

Inne wyniki:
Zawisza Bydgoszcz - Polonia Słubice 1:1 (0:1)
Jarota Jarocin - Raków Częstochowa
Nielba Wągrowiec - GKS Tychy 4:1 (0:0)
Zagłębie Sosnowiec - Czarni Żagań 1:0 (0:0)
Górnik Polkowice - Ślęza Wrocław 3:1 (2:1)
Olimpia Grudziądz - Tur Turek 1:1 (1:0)
Bałtyk Gdynia - Unia Janikowo 0:4 (0:0)
Ruch Radzionków - Miedź Legnica 3:1 (1:1)

Kibice: Niestety nie było organizowanego wyjazdu do Zielonej Góry. Na "własną rękę" wybrało się jednak na to spotkanie 2 kibiców Elany, którzy nie zostali wpuszczeni na sektor gości (nie wysłana wcześniej lista imienna) i oglądali ten mecz z trybuny gospodarzy.
Po zwycięstwie naszych "grajków" czekała niespodzianka, gdzie po powrocie z Zielonej Góry na stadionie w Toruniu czekał na nich "komitet powitalny" w sile ok 50 najwierniejszych kibiców, którzy ok 2:30 w nocy zgotowali im gorące powitanie. Elanowcy odpalili m.in. pirotechnikę (wyrzutnie, race, ognie wrocławskie) i głośnym śpiewem świętowali wraz z "żółto - niebieskimi" utrzymanie w II lidze! Piłkarze w rewanżu rozdali kibicom koszulki meczowe. Nigdy nie spadnie Elana nigdy nie spadnie!

P.S. Jeżeli ktoś z obecnych na nocym powitaniu piłkarzy posiada jakieś zdjęcia prosimy o przesłanie ich na adres: elanowiec04@poczta.fm
dodał: Elanowiec

                   W środę Elana gra ostatni mecz w sezonie...
Dodano:08 Jun 2010 12:44
Już w środę 9 czerwca Elana rozegra ostatni mecz w tym sezonie, tego dnia "żółto-niebiescy" grać będą w Zielonej Górze z miejscową Lechią. Gospodarze po rewelacyjnych wynikach w tym roku zajmują obecnie 13 miejsce w tabeli i mają na swoim koncie 36 punktów, Elana po remisie w derbach z Zawiszą zajmuje ostatnie 16 bezpieczne miejsce w ligowej tabeli z 31 punktami.
Wynik tego meczu może decydować o utrzymaniu w II lidze, ponieważ Elanowcy mają tylko punkt przewagi nad Unią Janikowo, która w ostatnim spotkaniu sezonu zmierzy się w Gdyni z Bałtykiem.
Niestety z różnych powodów nie ma organizowanego wyjazdu do Zielonej Góry.

Lechia Zielona Góra - Elana Toruń środa (09.06.2010) godz. 17:00, Zielona Góra ul. Sulechowska 37
dodał: Elanowiec

                   Remis w derbach.
Dodano:06 Jun 2010 21:41
Elana Toruń - Zawisza Bydgoszcz 0:0


Elana: Penkovets - Zamiatowski, Sobolewski (żk), Dreszler (żk) - Melerski (55, Nnabuhe; 72, Drwięga; żk), Kassian (61, Świderek), Więckowski, Grube, Młodzieniak - Zamara (żk) - Onyekachi

Bezbramkowym remisem zakończyły się derby pomiędzy Elaną Toruń i Zawiszą Bydgoszcz. Dzięki temu torunianie awansowali o jedno miejsce i opuścili strefę spadkową.

Jeszcze na pół godziny przed meczem nie było wiadomo, czy spotkanie się odbędzie. Powód? Brak odpowiedniej liczby ochrony. Na szczęście w porę wszystko wróciło do normy i mecz mógł się rozpocząć.
Od samego początku torunianie zaczęli atakować Zawiszę. Już w 8. min Wiaczesław Zamara ograł dwóch bydgoszczan i popisał się kapitalnym strzałem w same okienko bramki Andrzeja Witana, który z trudnościami obronił to uderzenie. Po chwili strzał Marcina Tarnowskiego obronił Nazar Penkowec.
Kwadrans później bydgoski golkiper faulował w polu karnym Daniela Onyekachiego, za co został ukarany czerwoną kartką, a sędzia wskazał na ,,jedenastkę". Niestety, strzał Łukasza Grube obronił rezerwowy Tomislav Basić.
- To był najważniejszy moment meczu, niestety, nie wytrzymałem presji - powiedział po meczu popularny ,,Johny". - Jestem wściekły na siebie, ale muszę o tym szybko zapomnieć.
Mimo gry w dziesiątkę, Zawisza zaczął śmielej atakować. W 36. min uderzenie Marcina Sobczaka fatalnie obronił Penkowec, ,,wypluwając" piłkę z rąk. Dobitka Sobczaka przeleciała jednak po linii bramkowej i wyszła za boisko. Przed przerwą swoje szanse zmarnowali jeszcze Zamara, Grube i Adam Młodzieniak.
Po zmianie stron gra nadal toczyła się pod dyktando gości. Kilka razy Sobczak chciał zaskoczyć toruńskiego bramkarza, ale ten był na posterunku.
Podopieczni trenera Dariusza Durdy pierwszy groźny strzał w drugiej połowie oddali dopiero w 64. min, kiedy to uderzał Zamara i z kłopotami bronił Basić. Pięć minut później solową akcją popisał się Bartosz Dreszler, który strzelał po długim słupku, ale Lucky Nnabuhe nieskutecznie "zamykał" akcję. Szczęscia szukał też Młodzieniak, ale po strzale z 30 metrów piłka przeleciała tuż nad poprzeczką.
Żółto-niebiescy bliscy euforii byli w 78. min. Wtedy Onyekachi atomowym strzałem chciał zaskoczyć Basicia, ale piłka poleciała minimalnie obok słupka. Jeszcze w doliczonym czasie gry Zamara strzelał nad poprzeczką i to było na tyle w derbach województwa, które zakończyły się wynikiem bezbramkowym.
- Szkoda, że nie wykorzystaliśmy karnego, który na pewno "ustawiłby" cały mecz - powiedział trener Durda. - Mogliśmy spokojnie wygrać z Zawiszą, który dodatkowo grał w dziesięciu. Mimo remisu opuściliśmy strefę spadkową i teraz jedziemy na ostatni bój do Zielonej Góry. Oby wygrany...
Piotr Królak
Źródło: "Nowości"

Inne wyniki:
Zagłębie Sosnowiec - GKS Tychy 2:1 (2:0)
Miedź Legnica - Lechia Zielona Góra 2:1 (1:1)
Unia Janikowo - Ruch Radzionków 2:5 (0:2)
Tur Turek - Bałtyk Gdynia 0:0
Ślęza Wrocław - Olimpia Grudziądz 0:1 (0:0)
Czarni Żagań - Górnik Polkowice 1:1 (0:0)
Raków Częstochowa - Nielba Wągrowiec 2:2 (0:0)
Polonia Słubice - Jarota Jarocin 1:2 (0:1)

Kibice: Na derby tradycyjnie dużo większa mobilizacja niż zwykle. Tym razem organizacja meczu fatalna, jeszcze pół godziny przed nie było wiadomo czy spotkanie się odbędzie z powodu braku odpowiedniej liczby ochrony, która pojawiła się na stadionie 20 min. przed meczem (wtedy bramy były jeszcze zamknięte i stadion był pusty!) i praktycznie kibice zaczęli wchodzić na "pierwszy gwizdek" sędziego. Na szczęście nie było praktycznie żadnego sprawdzania i w ciągu kilku minut wszyscy byli na obiekcie. Nas w młynie tego dnia ok 800 w tym delegacje wszystkich zgód (najwięcej Ruch Chorzów - ok 30 i WfcG - 17). Zawiszy podobna liczba, oddali prawie wszystkie bilety, bo ochrona ich nie sprawdzała, więc do końca nie wiadomo ilu ich było, ale mniej niż na poprzednich derbach, kiedy to określili się na 920 (prywatnie przyznali, że tym razem w granicach 700-800). Od początku meczu dobry doping z obu stron. Po poprzednich derbach w Toruniu, kiedy to zaatakowaliśmy Zawiszę (przy biernej ich postawie) ustaliliśmy, że tym razem nic na stadionie nie robimy, bo starczy nam już "przypałów" i zakazów. Tym razem to jednak kibice gości w przerwie opuścili swój sektor i powoli ruszyli w naszą stronę, odebraliśmy to jako prowokację, ekipa od nas wyłamała bramę i doszło do krótkiego starcia (w tym czasie większość młyna niestety opuściła sektor i walczyła tylko mniejsza grupa). Po chwili z obu stron wpadła policja i zakończyła "zabawę". Ogólnie walka krótka i nierozstrzygnięta jednak na duży plus dla Zawiszy, bo to oni byli na wyjeździe, atakowali i dobiegli do naszego sektora, którego mimo liczebnej przewagi atakujących nad naszymi, którzy walczyli broniliśmy. Po wszystkim psy stały już do końca meczu obok obu grup. W drugiej połowie wieszamy na płocie transparent: "City of sport?! 130 mln pustą motoarenę włożyliście, a piłkę i hokej... w Toruniu zniszczyliście!!!" , na który trybuna kryta reaguje głośnymi brawami. Do końca dobry doping z obu stron, nie obyło się też bez "wymiany uprzejmości". Derby przeszły do historii. Niestety zawiniętych zostało kilkanaście osób od nas i od nich - trzymacie się Chłopaki!. Na koniec wielkie dzięki dla Ziomali za wsparcie i miejmy nadzieję, że w przyszłym sezonie dojdzie do kolejnych derbów pomiędzy Elaną i Zawiszą!

Zdjęcia z meczu:
dodał: Elanowiec

                   Wszyscy w niedzielę (06.06.2010) na żółto lub niebiesko na Derby: Elana Toruń - Zawisza Bydgoszcz!
Dodano:01 Jun 2010 13:24
















06.06.2010 Elana Toruń - Zawisza Bydgoszcz godz. 17:00

Już w najbliższą niedzielę 6 czerwca o godz. 17:00 Elana rozegra najważniejszy i ostatni w tym sezonie mecz w Toruniu, tego dnia "żółto-niebiescy" podejmować będą w Derbach Pomorza Zawiszę Bydgoszcz!
"Żółto - Niebiescy" wciąż walczą o utrzymanie II ligi dla Torunia i muszą pokonać Zawiszę, który z kolei stracił już szansę na awans do I ligi. W tej chwili zespół naszych gości znajduje się na 3 miejscu w ligowej tabeli z 57 punktami na koncie, Elana jest 17 z 30 "oczkami".
Nasi zawodnicy obiecujš walkę od pierwszej do ostatniej minuty i grają tylko o 3 punkty. Wierzymy w to, ponieważ już dość pechowych remisów (np. Jarocin czy Radzionków) i kolej na zwycięstwo i awans w tabeli na wyższą pozycję.

Na taki mecz specjalnie nie trzeba nikogo namawiać jednak zapraszamy wszystkich na to spotkanie i zachęcamy do głośnego dopingu dla "żółto-niebieskich".
Derby to najważniejszy mecz, na który muszą przyjść wszyscy ci, którzy uważają się za sympatyków Elany, więc tym bardziej musimy pokazać się z jak najlepszej strony! Przyprowadźcie kolegów, musi być nas bardzo, bardzo dużo! Pokażcie, że super frekwencja w zeszłorocznych derbach, kiedy to w młynie pojawiło się 1500 fanów Elany, którzy przez cały mecz dopingowali "żółto - niebieskich" może się powtórzyć. Tym razem musi być podobnie! Głośny doping musi być od pierwszej do ostatniej minuty! Niech każdy ubierze żółtą lub niebieską koszulkę/bluzę, bierzcie ze sobą szaliki Elany, stadion musi być tego dnia cały w barwach! Wszyscy w niedzielę na Bema!
Bilety dla kibiców Elany na ten mecz będzie można kupić za okazaniem dokumentu tożsamości w przedsprzedaży w piątek (4 czerwca) w godz. 15:00 - 18:00 oraz w sobotę (5 czerwca) w godz. 12:00 - 15:00 w kasach przy ul. Bema w cenie 12 zł za sztukę.
Jeżeli bilety się nie skończą (do sprzedaży udostępniono łącznie 3 tysiące wejściówek, w tym 520 dla kibiców Zawiszy) to będzie je można kupić w dniu meczu od godz. 15:00 w tych samych kasach a cena wzrośnie do 15 zł za sztukę.

Elana Toruń - Zawisza Bydgoszcz niedziela (06.06.2010) godz. 17:00, stadion przy ul. Bema 23/29 w Toruniu.
Ceny biletów:
Przedsprzedaż (piątek i sobota) - 12 zł
W dniu meczu - 15 zł
Dzieci do lat 10 i kobiety - wstęp wolny.


Wszyscy na "żółto - niebiesko" w niedzielę na derby Elana Toruń - Zawisza Bydgoszcz!

P.S. Przy zakupie biletów w przedsprzedaży będzie można też kupić tkany szal Elany (ilość ograniczona) w cenie 15 zł.
dodał: Elanowiec

                   Kolejny pechowy remis Elany.
Dodano:31 May 2010 10:02
Ruch Radzionków - Elana Toruń 1:1 (0:0)
0:1 Grube (62, karny), 1:1 Matus (92, karny)

Elana: Kryszak (żk)- Zamiatowski, Więckowski, Sobolewski (żk), Dreszler - Świderek - Trojanowski (14, Poczwardowski; żk), Młodzieniak, Grube (żk), Zamara (żk; 78, Kassian) - Onyekachi (89; Regulski)

Jeszcze w 92. minucie Elana sensacyjnie prowadziła wczoraj w Radzionkowie 1:0. Niestety, ostatecznie zremisowała z Ruchem 1:1 (0:0).

O stracie dwóch punktów zadecydował błąd Mateusza Poczwardowskiego, który w drugiej minucie doliczonego czasu gry niepotrzebnie sfaulował w polu karnym Sebastiana Gielzę, a "jedenastkę" pewnie wykorzystał Martin Matus.
- Poniosła go chyba młodzieńcza fantazja - powiedział trener Dariusz Durda.
Ruch, który zagrał w odmłodzonym składzie, przeważał tylko przez pierwsze 30 minut. Później nasi zawodnicy zaczęli coraz groźniej atakować. Tuż przed przerwą mogli objąć prowadzenie, ale piłka, po uderzeniu Wiaczesława Zamary, trafiła w słupek.
Po zmianie stron torunianie nadal byli groźniejsi. I w 62. min objęli prowadzenie. Po zagraniu ręką w polu karnym przez Tomasza Rzepkę, bramkarza Ruchu uderzeniem z 11 metrów pokonał Łukasz Grube. Kilka minut później najskuteczniejszy gracz Elany był bliski podwyższenia prowadzenia. Najpierw jednak golkiper gospodarzy instynktownie obronił jego uderzenie z rzutu wolnego, a później piłka po "główce" wychowanka Kujawiaka Włocławek odbiła się od słupka. W końcówce groźniej strzelali też Kamil Kassian i Poczwardowski, ale bez powodzenia. Aż nadeszła ta fatalna 92. minuta...
- Powiem szczerze, że Elana zaskoczyła mnie pozytywnie i zasłuży na zwycięstwo - stwierdził Adam Kompała, jeden z najbardziej doświadczonych piłkarzy Ruchu, były król strzelców naszej ekstraklasy, który wczorajszy mecz oglšdał z trybun. - My dobrze zagraliśmy tylko przez pół godziny, póŸniej torunianie spisywali się znacznie lepiej. I powinni nas "dobić" w ostatnim kwadransie, bo wyprowadzali naprawdę groźne kontry. Ale w końcówce szczęście uśmiechnęło się do nas, bo po ewidentnym, ale chyba trochę niepotrzebnym faulu, zdołaliśmy wyrównać z rzutu karnego.
(rk)
Źródło: "Nowości"

Inne wyniki 26 kolejki:
Tur Turek - GKS Tychy 1:1 (0:0)
oraz mecze rozegrane 19 maja:
Lechia Zielona Góra - Zagłębie Sosnowiec 3:0 (1:0)
Górnik Polkowice - Nielba Wągrowiec 2:2 (2:2)
Olimpia Grudziądz - Jarota Jarocin 2:0 (1:0)
Bałtyk Gdynia - Zawisza Bydgoszcz 0:0
Miedź Legnica - Polonia Słubice 2:1 (1:0)
Unia Janikowo - Raków Częstochowa 2:4 (1:2)
Ślęza Wrocław - Czarni Żagań 0:2 (0:0)

Kibice:
Około 300 kibiców gości pojawiło się w Radzionkowie w tym 45 Elana, 4 Jeziorak Iława, 24 KS Myszków i około 230 Ruch Chorzów, jednak nie wszyscy weszli na stadion. Na płocie wieszamy jedną flagę Elany i prowadzimy sporadyczny, ale chwilami głośny doping. Nie obyło się bez "wymiany uprzejmości". Miejscowi wystawili skromny (sami się opiszą ilu) młyn z kilkoma flagami i transparentami: "UM - koniec obietnic, czas na stadion" oraz "Duma Radzionkowa bez własnego domu". Podróż w obie strony długa i męcząca (m.in. bus "złapał dwie gumy") praktycznie całą trasę z wahadłem. Wielkie dzięki dla Ziomali z Chorzowa, Iławy i Myszkowa za wsparcie!

Zdjęcia z meczu:

dodał: Elanowiec

<< Wstecz 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 Dalej >>

Content Management Powered by CuteNews