Wszystkie Newsy Szukaj Newsa Stare Newsy Zarejestruj się
                    Elana po "znakomitej" grze zremisowała z Czarnymi Żagań.
Dodano:23 Mar 2011 22:44
Elana Toruń - Czarni Żagań 2:2 (2:0)

1:0 Mania (7), 2:0 Grube (19 - karny), 2:1 Dorobek (47) 2:2 Tracz (78 - karny)

Elana: Kryszak - Wróbel, Sobolewski, Zaremski - Świderek - Patora (61; Skonieczka), Grube, Mądrzejewski (58; Więckowski), Młodzieniak - Mania (78; Nowasielski), Sikora

Po raz kolejny piłkarze drugoligowej Elany Toruń nie potrafili wygrać spotkania na swoim stadionie. W środę podopieczni Dariusza Durdy prowadzili do przerwy z Czarnymi Żagań już 2:0.
Ostatecznie potyczka zakończyła remisem 2:2.
- Już w pierwszej połowie mieliśmy dużo szczęścia, że strzeliliśmy dwa gole - przyznał po meczu Dariusz Durda, szkoleniowiec "żółto-niebieskich". - W szatni powiedzieliśmy sobie, że mecz trwa 90 minut plus to, co doliczy sędzia. Moi zawodnicy chyba o tym zapomnieli. Zagrali tylko przez 46 minut. Życzyłbym sobie drużyny z takim charakterem, jaki ma ekipa Czarnych.
Torunianie objęli prowadzenie już w siódmej minucie. Mieczysław Sikora zaatakował bramkarza Czarnych Mateusza Abramowicza. Golkiper przyjezdnych pogubił się i niefortunnie wybił piłkę wprost w Grzegorza Manię. Futbolówka zmieniła kierunek lotu i wpadła do siatki.
- Moi zawodnicy "przespali" początek meczu - stwierdził Zbigniew Smółka, trener Czarnych. - Tą straconą bramką chcieli się chyba pobudzić.
Po kwadransie gospodarze prowadzili już 2:0. W polu karnym faulowany był Grzegorz Mania i sędzia podyktował "jedenastkę". Pewnym egzekutorem okazał się Łukasz Grube. I to wszystko, co można dobrego powiedzieć o grze toruńskiego zespołu w tym dniu.

Z biegiem czasu goście zaczęli przeważać. Ukoronowaniem tego była kontaktowa bramka zdobyta dwie minuty po przerwie przez Grzegorza Dorobka. Goście walczyli ambitnie o doprowadzenie do remisu. Udało się im to w 78. minucie. Po zagraniu rękš w polu karnym przez Wojciecha Świderka arbiter podyktował kolejnš w tym meczu "jedenastkę" Wyrównujšcego gola zdobył Marek Tracz.
- Uważam, że sędzia się pomylił - tłumaczył toruński piłkarz. - Nie wykonałem ruchu ręką w stronę piłki. Rywal nastrzelił we mnie futbolówkę.
W końcówce potyczki sporo zamieszania w szeregi "żółto-niebieskich" wprowadził Mateusz Nowasielski. W 76. min toruński młodzieżowiec miał zmienić Grzegorza Manię. Tuż przed wejściem na boisko okazało się, że niespełna 19-letni napastnik ubrał koszulkę... Bogdana Gula. Dopiero po szybkiej reakcji Piotra Królaka, rzecznika prasowego Elany, piłkarz w pośpiechu zmienił strój.

Kibice:W młynie ok 100 kibiców Elany, na płocie 3 flagi. Trochę dopingujemy. Gości oczywiście 0.
dodał: Admin
komentarze [0] powrót

nick:
mail: (nie konieczne)

obrazki:

smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 

Content Management Powered by CuteNews