Wszystkie Newsy Szukaj Newsa Stare Newsy Zarejestruj się
                   Krajobraz po derbach.
Dodano:18 Oct 2010 23:17
Derby za nami, jednak problemy ciągle te same. I tak, mogliśmy poczytać w piątkowym wydaniu pewnej gazety (o dziwo nie tej, o której wszyscy pomyśleliście wink ), jak to dziennikareczka stara się "zachęcić" kibiców do derbów. Jak to zachęcanie miało wyglądać - mogliśmy przeczytać sami. Ile to policjantów, ochroniarzy, sokistów będzie na meczu - brakowało jeszcze tylko CBŚ i CIA. Dlaczego ów pani, kiedyś sama uprawiająca najstarszy zawód świata, do tego mająca problemy z nielegalnymi braćmi dopalaczy wink, zamiast zająć się inną tematyką - np. narkotykami, pisze o tym, o czym nie ma pojęcia, do tego odstraszając kibiców? Nie potrzeba nam takich "zapowiedzi".
Kolejna sprawa, to jak wyglądała promocja meczu - a właściwie, dlaczego jej nie było. Plakaty - niewidoczny na mieście format A3, kiepski projekt, do tego zamiast wynająć kogoś do ich rozwieszania, klub prosi o pomoc... kibiców? Najważniejszy mecz, na którym klub może ZAROBIĆ, a nie ma pieniędzy (raczej chęci, bo pieniądze na bzdury się znajdują) na rozwieszenie plakatów? Jakoś kiedyś, gdy klub był w kiepskiej sytuacji finansowej, plakaty były przed KAŻDYM meczem. Teraz nie ma nic. Nie mówiąc już o billboardach, gadżetach czy innych formach marketingowych... Kto odpowiada za wszystkie durne pomysły przed derbami, mające rzekomo promować mecz?
Dlaczego klub zamiast promować modę na Elanę, promuje klub z Poznania, fundując za własne (a właściwie to miejskie, czyli z naszych podatków) pieniądze bilety na mecz Lecha? Co nas łączy z Lechem Poznań? Czy działacze (chyba to za duże słowo, bo działacze działają, a te "osoby" w klubie nie potrafią nawet zareklamować meczu) naprawdę sądzą, że fundując taką "atrakcję" zachęcą kibiców bardziej niż plakaty? Jeśli Pan Prezes z Panem Królakiem nie wiedzą nic o kibicach swojego klubu i ich relacjach z innymi kibicami, to jest to naprawdę przykre. Zrozumielibyśmy, jakby klub fundował bilety na mecz np. Jezioraka Iława czy Ruchu Chorzów. Niech działacze nie zdziwią się, jak te 5 osób pojedzie do Poznania i będzie tam jeździło co weekend... Na następne derby proponujemy zaszaleć i w ramach przyjaźni bydgosko-toruńskiej fundować bilety na Zawiszę.
Relacje na kpsport - kolejny świetny pomysł. Klub za własną kasę funduje transmisję dla ponad 1000 osób. Czy działacze nie rozumieją, że w ten sposób zniechęcają ludzi od oglądania meczów na żywo? I jeszcze do tego dopłacają - w zdrowych klubach to telewizja płaci za możliwość transmisji, a nie odwrotnie.
Następna sprawa to ochrona i wpuszczanie kibiców - jak to możliwe, by kibiców Zawiszy wpuszczono w 15 minut, a toruńscy wchodzili tak naprawdę cały mecz? Dlaczego traktowano nas na własnym obiekcie jak gości, sprawdzając wszystkich (nawet dziewczynki w wieku przedszkolnym oraz emerytów), czy nie są przypadkiem na liście zakazowiczów? Zakrawa to na kpinę. I oczywiście odstrasza kibiców - na pewno ta 5 "szczęśliwców" wejdzie szybciej na 40-tysięczny stadion Lecha niż na nasz 5-tysięcznik wassat. No ale prezes w "Zbliżeniach" chwali ochronę - rzeczywiście jest, za co. Co do gości - pomysł z tawotem naprawdę świetny, po co ochrona na stadionie jak jest tawot? Może od razu wszystkich kibiców smarować tawotem przy wchodzeniu, wtedy na pewno będzie spokój. A prawdę mówiąc - to jest wstyd i dno, na wszystkich stadionach, na których byliśmy wspierać Elanę, można normalnie w sektorach powiesić niezbędny atrybut kibica - flagi. U nas oczywiście musi być inaczej.
Ostatnia sprawa - tak fajnie jest pokazywać zdjęcia z opraw, chwalić w gazetach i chlubić się piłkarskim świętem? Dlaczego zatem, na własnych kibiców zajmujących się oprawami, flagami i szeroką pojętą "otoczką meczową" nasyła się już w czasie meczu ochronę?
Wnioski nasuwają się same - derby wygraliśmy my - kibice oraz piłkarze. Przegrali je dziennikarze, wietrząc łatwą sensację już przed derbami (nie martw się Pawełek, na pewno znajdziesz inny temacik by sobie to odbić), czym odstraszyli kibiców, których tak potem chwalili. Jednak przede wszystkim przegrali je działacze, nie mając w ogóle pomysłu na ten klub, jego promocję oraz zachęcanie coraz większej ilości Torunian do chodzenia "na Bema". Znowu wygrywa kolesiostwo, zatrudnianie nie mających pojęcia o temacie osób jak Pan Królak, dziwne pomysły na promocję klubu, wydawanie pieniędzy w błoto, a także brak szacunku dla własnych kibiców.
Panie Prezesie i reszto działaczy - nasza cierpliwość i kredyt zaufania, jakim Was obdarzyliśmy powoli się kończy.

ELANA TO MY!

żółto - niebiescy
dodał: Elanowiec

                   Derby są nasze Elana derby są nasze!
Dodano:16 Oct 2010 16:39
Elana Toruń - Zawisza Bydgoszcz 1:0 (0:0)

1:0 Mania (90)

Elana: Penkovets - Zamiatowski, Sobolewski, Świderek, Wróbel Zaremski, Mądrzejewski (78, Dreszler), Młodzieniak, Patora - Onyekachi (83; Mania, żk), Ikeanacho (66, Skonieczka).

Przez niemal 90 minut meczu Elany z Zawiszą wszystko wskazywało na to, że tradycyjnie skończy się remisem. Ale... wkroczył do akcji Grzegorz Mania.

Rezerwowy napastnik Elany czekał 82 minuty, zanim trener Durda dał mu szansę gry. Osiem minut później, w zamieszaniu na polu karnym, sprytnie wyskoczył do dośrodkowania Adama Młodzieniaka z rzutu rożnego i strzałem głową zdobył decydującego gola.
- Żaden bohater ze mnie. Ale gol na pewno cieszy, zwłaszcza z Zawiszą - stwierdził Grzegorz Mania.
Elana pokonała Zawiszę 1:0 i została... umownym jesiennym mistrzem województwa, bo wcześniej wygrała u siebie z Olimpią 2:1.
Zanim jednak doszło do szczęśliwego zakończenia, wszystko wskazywało na to, że znów w Toruniu będzie remis. Można było odnieść wrażenie, iż obie ekipy wyszły z założenia, że trzeba przede wszystkim tego meczu nie przegrać, bo byłby wstyd przed kibicami, działaczami i... władzami obu miast, bo przecież obie spółki są głównie utrzymywane przez władze Torunia i Bydgoszczy. A tu wybory niedługo...
Nerwy były tak duże, że aż zgubił się klucz od szatni Elany i zawodnicy po rozruchu długo nie mogli wejść do niej na przedmeczową, ostatnią odprawę. Piłkarze trochę poprzeklinali, ale nie wytrąciło to ich z rytmu.
Nie można odmówić jednym i drugim waleczności, dużo gorzej było z efektywnością. Dość powiedzieć, że pierwsza interwencja golkipera po strzale na bramkę miała miejsce w 36. min, gdy zdecydował się na uderzenie Piotr Wasikowski. Nazar Penkovets nie miał jednak kłopotów ze złapaniem futbolówki. Z kolei po drugiej stronie boiska Daniel Onyekachi nie trafił z czterech metrów do pustej bramki.
W drugiej połowie nic się nie zmieniło. Mecz nadal był wyrównany, jednak bez fajerwerków w polu karnym jednych i drugich. Gorąco zrobiło się przez chwilę po dobrej akcji Młodzieniaka (69. min.), ale torunianin trafił, niestety, tylko w poprzeczkę.
Gdy wydawało się, że mecz skończy się bezbramkowym remisem, do akcji wkroczył wspomniany Mania i zapewnił gospodarzom cenne zwycięstwo. Radość w szeregach "elanowców" była ogromna, ale trudno się temu dziwić.
- Na grę można oczywiście zawsze narzekać, ale wynik jest rewelacyjny - podsumował prezes Elany Artur Żbikowski.
- Był to mecz walki i mogę jedynie pogratulować rywalom - stwierdził bydgoszczanin Paweł Kanik. - Oddala nam się cel, który mieliśmy na początku sezonu.
Dodajmy, że na trybunach zasiadło około 2,5 tys. widzów. Kibice obu zespołów zachowywali się wzorowo, "elanowcy" postarali się o efektowną oprawę.
Piotr Bednarczyk
Zródło: "Nowości"


Inne wyniki:
Polonia Słubice - Bałtyk Gdynia 2:1 (0:0)
Górnik Wałbrzych - Chojniczanka Chojnice 1:1 (1:0)
Czarni Żagań - Olimpia Grudziądz 0:1 (0:1)
Tur Turek - Lechia Zielona Góra 3:1 (2:1)
Nielba Wągrowiec - Jarota Jarocin 0:0
GKS Tychy - Polonia Nowy Tomyśl 8:0 (4:0)
Miedź Legnica - Ruch Zdzieszowice 2:0 (0:0)
Raków Częstochowa - Zagłębie Sosnowiec 1:2 (0:0)

Kibice:
Nas na derbach w młynie ponad 1000, z nami delegacje wszystkich zgód, najwięcej Jezioraka Iława (20). W pierwszej połowie prezentujemy oprawę, najpierw na płocie wieszamy trans "Kibole Elany prezentują..." a chwilę później kolejny "Football Culture" i w tym czasie do góry idzie mała sektorówka + pasy materiału + flagi na kijach. Nasz doping (bez obustronnych bluzg i spinek) dobry choć mógł być lepszy (po bramce w młynie i na krytej - szał). Co do Zawiszy to opiszą się sami, ale pokazali się (liczba, doping) najsłabiej od kilku lat. Ogólnie derby pod każdym względem dla Elany! Pozdro dla obecnych i podziękowania dla zgód za wsparcie.

Zdjęcia z meczu:


dodał: Elanowiec

                   Wszyscy w sobotę z szalikami na derby Elana - Zawisza!
Dodano:11 Oct 2010 12:11






















16.10.2010 Elana Toruń - Zawisza Bydgoszcz godz. 14:00

Już w najbliższą sobotę 16 października Wielkie Derby Pomorza i Kujaw: Elana Toruń - Zawisza Bydgoszcz!

Drużyna naszych gości zajmuje aktualnie trzecie miejsce w tabeli II ligi grupy zachodniej i po dwunastej kolejce ma na swoim koncie 21 punktów, Elana po wyjazdowym remisie z Lechią Zielona Góra (2:2) jest na 7 pozycji z 19 punktami.
Bydgoszczanie w obecnych rozgrywkach odnieśli 5 zwycięstw (u siebie z: GKS-em Tychy i Górnikiem Wałbrzych po 3:1 i Nielbą Wągrowiec 5:1 oraz na wyjazdach: w Poznaniu z Polonią Nowy Tomyśl i w Chojnicach z Chojniczanką 2:1), sześć razy zremisowali (u siebie z: Miedzią Legnica i Polonią Słubice po 0:0 i Rakowem Częstochowa 1:1 oraz na wyjazdach w: Grudziądzu z Olimpią 1:1, Zdzieszowicach z Ruchem 2:2 i Zielonej Górze z Lechią 0:0) i ponieli 1 porażkę (w Sosnowcu z Zagłębiem 0:1).
W minionych latach Elana wielokrotnie rozgrywała mecze z Zawiszą czy to w "starej" II czy też w IV lidze jednak miało to miejsce na starym stadionie Elany na Podgórzu i na nie przebudowanym obiekcie Zawiszy. W "nowej" II lidze obie jedenastki spotkały się czterokrotnie (sezony 2008/2009 i 2009/2010). W poprzednim sezonie "żółto - niebiescy" przegrali w Bydgoszczy 0:1 a w Toruniu był remis 0:0.
Mimo tego, iż Zawisza jest w wyżej notowanym zespołem, który ponownie za jest kandydatem do awansu do I ligi to i tak liczymy na 3 punkty dla Elany Toruń i zamianę pozycjami w tabeli z WKS - em! Czas przełamać passę remisów i porażek w meczach z Bydgoszczanami i pokonać ich na własnym boisku (ostatnie zwycięstwo Elany z Zawiszą w Toruniu miało miejsce prawie siedem lat temu - Elanowcy wygrali 1:0 po bramce Jarosława Maćkiewicza, później były już tylko bezbramkowe remisy).

Jeżeli chodzi o kibiców Zawiszy Bydgoszcz to chyba derbowego rywala nie trzeba za bardzo przedstawiać. Dla formalności podamy, że mają oni zgody z GKS Tychy, Górnikiem Wałbrzych, ŁKS-em Łódź i Zagłębiem Lubin, do swoich kos zaliczają Elanę Toruń, Polonię Bydgoszcz, Lechię Gdańsk czy Pogoń Szczecin.
Jeżdzą na wszystkie wyjazdy. W tym sezonie byli w Sosnowcu w 570 osób (w tym ponad 200 ŁKS, 29 Włocłavia, 10 Zagłębie Lubin), w Poznaniu na meczu z Polonią Nowy Tomyśl - 250 osób (w tym 7 Zagłębia Lubin), Zdzieszowicach - 73 (w tym 4 ŁKS) i Grudziądzu w 150 na zakazie, który dostali po meczu pucharowym u siebie z Widzewem Łódź (z tego powodu nie byli na wyjeździe w Chojnicach).
Adres ich strony klubowej to http://zawiszafans.pl/

Poniżej prezentujemy wybrane fotki z poprzednich derbów Elana - Zawisza w Toruniu:
18 kwiecień 2009

6 czerwiec 2010


W naszych szeregach konkretna mobilizacja, na ten mecz nie trzeba chyba nikogo specjalnie namawiać czy zapraszać. To są derby, będą kibice gości, będą emocje, będzie piłkarskie święto!
Mamy nadzieję, że tym razem w komplecie stawicie się w sobotę na stadionie przy ul. Bema i dopingiem pomożemy Elanie odnieć kolejne zwycięstwo!
Tym razem jednak musicie jeszcze bardziej podkręcać wszystkich, musimy zwiększyć naszą frekwencję na tym spotkaniu i zbliżyć się do rekordu młyna - właśnie z meczu z Zawiszą z 18 kwietnia 2009 roku gdzie było nas 1500! Mobilizujcie, kogo tylko się da... wszyscy w sobotę na mecz!

Elana Toruń - Zawisza Bydgoszcz sobota (16.10.2010) godz. 14:00, Toruń ul. Bema 23/39
Ceny biletów:
Sektor A (trybuna kryta): normalny - 12 zł, ulgowy - 6 zł
Sektor C (trybuna otwarta): normalny - 10zł, ulgowy - 5 zł (wszyscy kupują bilety na ten sektor!)
Dzieci do lat 7 i kobiety - wstęp wolny.

P.S. Wszyscy w sobotę na sektor C do młyna w szalach, czapkach itp. Elany!
P.S.2
Bilety w przedsprzedaży w kasach w czwartek i piątek w godz. 14:00 - 18.00, w dniu meczu w sobotę od 9.00 do 15:00.
dodał: Elanowiec

                   Elana nadal nie przegrywa
Dodano:09 Oct 2010 23:58
Lechia Zielona Góra - Elana Toruń 2:2 (1:1)

1:0 Duchnowski (13), 1:1 Onyekachi (31), 2:1 Pytlarz (60), Wróbel (65)

Elana: Kryszak - Zamiatowski, Sobolewski, Świderek, Wróbel - Zaremski, Młodzieniak, Mądrzejewski, Zamara (46, Mania) - Onyekachi, Kaplarny (46, Regulski; 66, Poczwardowski)

Dwa błędy z gatunku prezentów zafundowali piłkarze Elany gospodarzom. To zdecydowało, że lepsza w tym meczu Elana kolejny mecz tylko zremisowała.

Torunianie przyjechali do Zielonej Góry bez trzech graczy Więckowskiego, Skonieczki i Iheanacho. Trener Dariusz Durda zdecydował się Mateusza Zaremskiego przesunąć na bok pomocy, a partnerem Nigeryjczyka był Mateusz Kaplarny.
Kwadrans chodzonego
Pierwszy kwadrans gry w wykonaniu gości był bardzo nieudany. Część zawodników Elany jakby zlekceważyła rywala, któremu w obecnych rozgrywkach nie wiedzie się w domu i na wyjazdach. Podopieczni Durdy nie grali w piłkę, lecz ćwiczyli "chodzonego". Dodatkowo chaotycznego, z błędami własnymi. Dlatego już w 13 min. zapłacili za to wysoką cenę. Po krótko rozegranym rzucie rożnym obrońcy zgubili krycie, piłka dotarła do stojącego przed bramkš Rafała Duchnowskiego i miejscowi objęli prowadzenie.
Strata gola podziałała na torunian niczym zimny prysznic. Zaczęli uwijać się niczym w ukropie. Wszystkie prawie akcje usiłował rozprowadzić Adam Młodzieniak, ale zawsze brakowało odrobiny dokładności, aby ostatnie podanie otwierało drogę do bramki. Goście starali się też uderzać z dystansu, bo bramkarz Rafał Dobroliński nie miał najlepszego dnia i często "wypluwał" piłkę. W 23 min. taki strzał oddal Onyekachi i choć bramkarz Lechii wycišgnął się niczym struna, futbolówka trafiła w słupek. Na całe szczęście pojedyncze niepowodzenia nie zraziły zespołu Elany. Drużyna poprawiła celność podań i tempo rozgrywania piłki i nagroda przyszła natychmiast. W 32 min. Paweł Mądrzejewski strzelił z dystansu, piłki nie opanował bramkarz gospodarzy, dopadł jej Zaremski, natychmiast dograł do Onyekachiego i na tablicy wyników było 1:1. Na przerwę to Elana mogła schodzić przy swoim prowadzeniu, ale raz Nigeryjczyk posłał piłkę minimalnie nad bramkš, a w akcji Młodzieniaka zabrakło dokładności.
Gol z niczego
W przerwie trener Durda dokonał dwóch zmian, ale wprowadzeni na boisko Grzegorz Mania i Przemysław Regulski nie wnieśli nic ożywczego. Miast dalszej przewagi w polu gra się wyrównała, zaczęły też mnożyć się - z obu stron - błędy. Gorszący w skutkach popełnił Przemysław Kryszak, który rozminął się z piłkšą. Paweł Pytlarz przyłożył głowę i Lechia objęła prowadzenie. W 65 min. Artur Małecki brutalnie sfaulował Regulskiego. Rzut wolny z 30 m wykonał Marcin Wróbel. Tym razem obrońca Elany uderzył technicznie i bardzo precyzyjnie i goście cieszyli się wyrównaniem. W 75 min. na stadionie pojawili się... kibice Elany. Głośnym dopingiem wspierali swoich piłkarzy, ale zmiany wyniku już nie było.
Tomasz Malinowski
Gazeta Pomorska


Inne wyniki:
Zawisza Bydgoszcz - Polonia Słubice 0:0
Jarota Jarocin - Raków Częstochowa 1:2 (1:2)
Polonia Nowy Tomyśl - Miedź Legnica 1:2 (1:1)
Ruch Zdzieszowice - Górnik Wałbrzych 2:1 (1:0)
Chojniczanka Chojnice - Czarni Żagań 1:1 (0:0)
Olimpia Grudziądz - Tur Turek 3:0 (0:0)
Bałtyk Gdynia - Nielba Wągrowiec 2:1 (2:0)
Zagłębie Sosnowiec - GKS Tychy 1:3 (1:1)

Kibice: Na wyjazd do Zielonej Góry wybrało się 104 fanów Elany w tym 2 chłopaków z WfcG. Jako, że już na starcie było ponad półgodzinne opóźnienie a do tego na trasie jeden z busów złapał "gumę" to mieliśmy grube spóźnienie. Pod stadion docieramy w drugiej połowie meczu (autokar na ostatnie 10 min), szybko wbijamy się na sektor, wieszamy jedną flagę i jedziemy do końca z konkretnym dopingiem. Nasza wizyta w Zielonej Górze była krótka, ale bardzo głośna. Podróż w obie strony praktycznie cały czas z ogonem. Pozdrowienia dla obecnych i podziękowania dla chłopaków z WfcG za wsparcie.
P.S. Teraz wszyscy na derby Elana - Zawisza!

Niestety nikt nie zrobił zdjęcia kibicom Elany, więc wklejamy fotkę wyciętą z relacji z kpsport:
dodał: Elanowiec

                   Wszyscy do Zielonej Góry!
Dodano:04 Oct 2010 15:15
























09.10.2010 Lechia Zielona Góra - Elana Toruń godz. 15:30

Już w najbliższą sobotę 9 października Elana rozegra kolejny mecz wyjazdowy w rundzie jesiennej sezonu 2010/2011, tym razem w dwunastej kolejce "Żółto - niebiescy" podejmowani będą w Zielonej Górze przez miejscową Lechię.

Gospodarze sobotniego meczu w tej chwili z 5 punktami znajdują się na przedostatniej 17 pozycji w ligowej tabeli, do tej pory Lechia nie wygrała w tym sezonie żadnego meczu, pięć razy zremisowała (na wyjazdach w: Sosnowcu z Zagłębiem 2:2, Zdzieszowicach z Ruchem 1:1, Wągrowcu z Nielbą 1:1 oraz u siebie z Rakowem Częstochowa 1:1 i w poprzedniej kolejce z Zawiszą Bydgoszcz 0:0) i poniosła sześć porażek (u siebie z: Chojniczanką Chojnice 0:4, Jarotą Jarota 1:4, Polonią Nowy Tomyśl 0:3 i Polonią Słubice 1:2 oraz na wyjazdach w Gdyni z Bałtykiem 0:3 i w Grudziądzu z Lechią 1:3).
Elana po ostatnich zwycięstwach w Chojnicach z Chojniczanką (1:0) i w Toruniu z Olimpią Grudziądz (2:1) awansowała na 5 miejsce w tabeli i ma na swoim koncie 18 punktów.
Liczymy na to, że w meczu w Zielonej Górze Elana podtrzyma dobrą passę i mimo iż nie będzie łatwo powalczy o zwycięstwo i awans na jeszcze wyższe miejsce w tabeli!
Jeżeli chodzi o kibiców z Zielonej Góry to Lechia nie ma zbyt wielu fanów, zgód ani układów nie posiadają. Młyn u siebie do 30 osób i to nie na każdy meczu (ostatnio brak - chyba mają jakiś konflikt z zarządem klubu).
Na wyjazdy jeżdzą sporadycznie, w liczbach do 10 osób. Adres ich strony klubowej to www.lechia.zgora.pl
Poniżej prezentujemy znalezione w necie fotki kibiców Lechii Zielona Góra:



W Zielonej Górze "żółto - niebieskich" wspierać będzie oczywiście grupa fanów Elany, dlatego piłkarze niesieni dopingiem muszą poczuć się jak u siebie i wywalczyć 3 punkty w tym meczu!
Organizowany jest wyjazd na mecz do Zielonej Góry.
Koszt wyjazdu podawany jest przy zapisach pod adresem: wyjazdy@elanowcy.pl Przypominamy, że tym razem kibice Elany z dzielnicy Mokre i fc Gniewkowo jadą za połowę ceny (w nagrodę za najliczniejsze grupy na meczu Elana - Olimpia), pozostali kibice płacą tylko 5 zł więcej niż za wyjazd do Chojnic!
Zbiórka na wyjazd w sobotę (9 października) o godz. 9:00 na parkingu przy Tor-Torze.

Zielona Góra - Elana Toruń sobota (09.10.2010) godz. 15:30, Zielona Góra ul. Sulechowska 37
dodał: Elanowiec

                   Derby dla Elany!
Dodano:02 Oct 2010 18:02
Elana Toruń - Olimpia Grudziądz 2:1 (2:0)

1:0 Skonieczka (30), 2:0 Iheanacho (45), 2:1 Ruszkul (70)

Elana: Penkovets (żk)- Zamiatowski (żk), Więckowski (52; Regulski, żk), Sobolewski, Wróbel - Zamara (żk; 52, Zarembski), Świderek, Młodzieniak (czk), Skonieczka (żk)- Iheanacho (żk), Patora (58; Onyekachi)

Drużyna Elany wciąż pozostaje niepokonaną na własnym stadionie. W sobotę w derby regionu podopieczni Dariusza Durdy ograli lidera rozgrywek.

Pierwsze dwa kwadranse nie należały do interesujących. Zawodnicy obu drużyn skupili się na walce o piłkę w środku pola. W tej sytuacji gra była rwana, a jedyne "gorące" momenty były efektem nieźle rozwiązywanych stałych fragmentów gry. Goście w tym okresie meczu zdecydowanie zawodzili. Zwykle mocni w bocznych sektorach boiska, nie potrafili tym razem (ani Domżalski, ani też Rogóż) przebić się przez podwajających krycie rywali. W zespole Kaczmarka zdecydowanie brakowało Pawlaka, mentalnego przywódcy zespołu.
W 31 min. miejscowi wykonywali kolejny tego dnia rzut rożny. Mocno uderzona przez Zamarę piłka poszybowała na długi słupek, wyskoczył do niej Marcin Skonieczka i uderzył głową w kierunku bramki. Usiłujący wybić futbolówkę Krzysztof Brede, nieoczekiwanie, skierował ją do własnej bramki. Gdy wydawało się, że przed przerwą nic się już ważnego nie wydarzy na boisku, doszło jednak do zmiany wyniku. Grający z polotem Młodzieniak ograł w narożniku boiska Wacławczyka, piłka trafiła do Ihenaccho. Nigeryjczyk zakręcił obrońcami Olimpii i zaskakującym strzałem w krótki róg pokonał spóźnionego z interwencją Zarzyckiego.
Po przerwie trener Marcin Kaczmarek dokonał w swoim zespole dwóch zmian i Olimpia przejęła inicjatywę. Problem w tym, że zespołowi kompletnie nie układała się gra bokami. A forsując ataki środkiem skazani byli na niepowodzenie. Raz tylko (56 min.) obrońcy Mariuszowi Ratajczakowi udało się po ofensywnym ataku lewą stronš dokładnie dośrodkować, lecz piłka po plasowanym strzale Tomasza Rogóża nieznacznie minęła lewy słupek bramki. Gra z upływem czasu stawała się mało zajmująca, a jej jakość zdecydowanie popsuł sędzia Matyniak, który z byle powodu karał piłkarzy zółtymi kartkami. W 70 min. po męskim ataku na piłkę Młodzieniaka pomocnik Elany zobaczył drugi żółty kartonik i powędrował do szatni.
Goście natychmiast zwietrzyli swoją szansę. Gdy sami nie potrafili zagrozić rywalom, pomogli im w tym, na spółkę, Dawid Zamiatowski i Nazar Penkovets. Obrońca Elany miast wyekspediować piłkę w pole zagrał do bramkarza, a ten nastrzelił atakującego go Ruszkula. Odbita futbolówka potoczyła się do pustej bramki. Na całe szczęście ta sytuacja nie podłamała toruńskiego bramkarza, bo w 83 min. uratował swój zespół przed kolejną startą punktów broniąc znakomicie piłkę po strzale Ekwueme.
- Trudno myśleć o dobrym wyniku skoro popełnia się w meczu tyle błędów - mówił niepocieszony Tomasz Rogóż. - Myœlę, że dzisiejszym spotkaniem wyczerpaliśmy ich limit na całą rundę. A do tego sami sobie strzeliliśmy dwa gole.
Tomasz Malinowski
Gazeta Pomorska


Inne wyniki:
Lechia Zielona Góra - Zawisza Bydgoszcz 0:0
Miedź Legnica - Zagłębie Sosnowiec 2:0 (2:0)
GKS Tychy - Jarota Jarocin 0:0
Górnik Wałbrzych - Polonia Nowy Tomyśl 5:1 (5:1)
Tur Turek - Chojniczanka Chojnice 1:1 (0:1)
Raków Częstochowa - Bałtyk Gdynia 1:0 (1:0)
Nielba Wągrowiec - Polonia Słubice 3:0 (1:0)
Czarni Żagań - Ruch Zdzieszowice 2:3 (1:1)

Kibice: Nas w młynie ponad 400, w tym delegacje chłopaków z WfcG -9, Ruchu Chorzów i Jezioraka Iława. Na płocie wieszamy 8 flag plus transparent dla naszego kolegi. W pierwszej połowie zaprezentowaliśmy też sektorówkę. Nasz doping dobry przez cały mecz. Kibiców gości stawiło się w Toruniu 156, na początku meczu mają starcie z ochroną przez płot (poleciało sporo krzesełek) i na tym zakończymy ich opis, bo nie ma, o czym pisać (zwykła pokazówka, przez którą wyłapią sporo zakazów). Ogólnie derby pod każdym względem dla nas. Po meczu psy zawijają sporą ilość przyjezdnych. Dzięki dla zgód za wsparcie i do następnego.

Zdjęcia z meczu:

dodał: Elanowiec

<< Wstecz 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 Dalej >>

Content Management Powered by CuteNews